MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Trzeci i ostatni akt Wierzbnickich meżalianów o miłości Polki i Żyda. Zobacz, co działo się na rynku w Starachowicach

Kazimierz Cuch
Scena ślubu Polki i Żyda w starachowickim spektaklu.
Scena ślubu Polki i Żyda w starachowickim spektaklu. Kazimierz Cuch
W Starachowicach, na Rynku, w środowe popołudnie 12 czerwca, wystawiono trzeci i ostatni akt „Wierzbnickich meżalianów”, wzruszającego przedstawienia o miłości Polki i Żyda. Tym razem była to okupacja i eksterminacja wierzbnickich Żydów. Szczęśliwe powroty po wojnie.

Trzeci i ostatni akt przedstawienia Wierzbnickich meżalianów w Starachowicach

Przypomniano charakterystyczne sceny z dwóch pierwszych aktów. Widowisko zainteresowało pewną grupę osób, która przyszła na wierzbnicki Rynek. Do dotychczasowych wykonawców dwóch pierwszych aktów, w trzecim dołączyła Grupa Rekonstrukcyjna z Iłży, grająca hitlerowców.

Środowiskowy Dom Samopomocy w Starachowicach, przy współpracy z kilkoma instytucjami wspomagającymi, przygotował spektakle słowno- taneczne o współżyciu społeczności żydowskiej i polskiej, w przedwojennym Wierzbniku, dziś dzielnicy Starachowic, o okupacji hitlerowskiej i pierwszych latach po wojnie.

Prócz aktorów przedstawienia, podopiecznych wspomnianego Środowiskowego Domu Samopomocy w Starachowicach, uczestniczyli w przedstawieniu liczni przedstawiciele wszystkich stron zainteresowanych i wspomagających, nie tylko jako statyści.
Przedstawienie nosi tytuł „Wierzbnickie meżaliany” i zostało wystawione, jako teatr uliczny z bogatą scenografią, imitująca przedwojenny Wierzbnik, szczególnie wierzbnicki rynek.

Pierwszy akt mówił o zakochaniu się w sobie Polki i Żyda, którzy po pewnych oporach i perturbacjach otrzymują zgodę na małżeństwo rodziców dziewczyny oraz zgodę i błogosławieństwo starszyzny żydowskiej.

W drugim akcie był ślub i wesele polsko-żydowskie. W trzecim akcie była to okupacja i eksterminacja wierzbnickich Żydów. Szczęśliwe powroty po wojnie.

Jest to wkład tej placówki opiekuńczej w obchody 400-lecia Wierzbnika, trzeba przyznać, że znaczący i wyjątkowy. Przedstawienie zostało przygotowane w konwencji teatru ulicznego przez reżyserów: Dorotę Zając i Wiesława Pożogę. Stroje zaprojektowała Iwona Jasztal. Oprawę plastyczną i bardzo oryginalny plakat przedstawienia wykonał Marcin Bondarowicz.

Ta sztuka opowiada historię ówcześnie nieakceptowanego społecznie uczucia Polki i Żyda, osadzona w przedwojennych realiach. Ich miłość była nazywana wtedy mezaliansem.

Scenariusz tego widowiska powstał w ramach zajęć teatralnych w Środowiskowym Domu Samopomocy. W spektaklu wystąpili członkowie tamtejszej Grupy Teatralnej "Brzask". Spektakl zrealizowano przy wparciu partnerów:  Szkoły Podstawowej numer 10, Powiatowego, Środowiskowego Domu Samopomocy, Ośrodka Szkolenia i Wychowania Ochotniczych Hufców Pracy, Ośrodka Szkolno- Wychowawczego, Fundacji ,,Nasze Zdrowie", Parku Kultury i Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Wąchocku i Grupy Rekonstrukcyjnej z Iłży.  

Finansowo i rzeczowo wspomogło przedstawienie kilka firm sponsorskich.

Zobacz także zdjęcia z poprzednich aktów:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na starachowice.naszemiasto.pl Nasze Miasto